niedziela, 24 października 2010

Czesław Szyszka - et iterum mirabilem as

Et iterum mirabilem as, czyli On znowu nas zadziwia wspaniale! Piękny wiek, cudowna pogoda ducha, wspaniały nastrój i wielkie serce do sztuki. Cokolwiek bym napisał będzie banałem wobec mojego wielkiego szacunku i podziwu dla naszego kolegi Czesława. Jak zdążyliśmy już zauważyć, on bardzo dużo pracuje i tworzy. Ostatnio przyniósł kilka zdjęć swoich kolejnych prac malarskich. Każda z nich to praktycznie oddzielna opowieść. Może kiedyś da się namówić i opowie nam ich historię. Dość przytoczyć okoliczność powstania jednej z nich. Nazwał i podpisał ją "Toscania" i przedstawia ona jesienny krajobraz z tego uroczego regionu Włoch.
Jak wyznał sam autor, namalował go na specjalne zamówienie pewnej damy! No, no. A więc jednak to nie jest tylko malarstwo ... do szuflady. Ale także dla innych odbiorców sztuki. Bynajmniej mnie to nie dziwi. Rzeczywiście widoczne jest tutaj zauroczenie autora malarstwem impresjonistów. Nawet już bez sygnatury łatwo rozpoznać styl Czesława SzyszkiPoniżej zaprezentuję parę innych próbek z ostatnich dokonań Czesława. Niektóre z fotografii są trochę, delikatnie mówiąc, skopane i zniekształcone odbłyskami światła, ale i tak nie odbiera to możliwości łatwego rozpoznania stylu autora i pozwala rozsmakować się w pięknie jego prac.
"Sad" i "Lato" w charakterystycznej piontylistycznej manierze. Mnie najbardziej urzeka kolorystyka tych obrazów mając na uwadze fakt, że autor zawyczaj wykorzystuje do ich namalowania jedynie sześciu farbek plakatowych i jednego pędzelka! Kiedyś nawet powstał w sztuce malarskiej cały oddzielny nurt malarski nazywany uczenie  "fowizmem", który również wykorzystywał bardzo ubogi arsenał środków i formy malarskiej. 
Inne prace mistrza to:
Charakterystyczne plenery, niestety w złej reprodukcji fotograficznej. Ale te klimaty już znamy. To cały Czesław Szyszka. No i poniżej jego ostatnia, jeszcze nie ukończona praca.
Trochę surrealistyczny pejzaż z tęczą w burzowym nastroju. Widać, że autor ciągle jeszcze czegoś dalej poszukuje. Nowych form? trochę nierealistycznych klimatów? Ale łatwo zauważyć, że jest to jego oryginalny pomysł. Prosto ze świata wyobraźni. I muszę dodać, że ten obraz w realu jest dużo lepszy aniżeli oddaje to fotografia. 
No cóż, cieszę się, że mam takiego świetnego kolegę artystę malarza. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz da mi się wypowiedzieć na swój temat i pokaże następne prace.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.