czwartek, 27 czerwca 2013

Młodość i dojrzałość. Zoey Frank

Kto szuka, ten zawsze znajdzie. To jest moje najnowsze odkrycie! Na serwisie Fine Art Connoisseur (http://www.fineartconnoisseur.com/) znalazłem artykuł o młodej (26 lat) amerykańskiej malarce Zoey Frank.
I mimo jej młodego wieku, co jest niewątpliwie wielką zaletą, bo to jest śliczna dziewczyna, reprezentuje ona, jak napisano w artykule, wyszukane i uderzająco dojrzałe malarstwo. Obecnie studiuje jeszcze w Laguna College of Art & Design w Kalifornii, a wcześniej, spędziła cztery lata w Juliette Aristides' Classical Atelier w Seattle.  No, no. Trzeba będzie poobserwować ten talent. Czyżby nowy Lipking w spódnicy?

wtorek, 25 czerwca 2013

Co na paletach? - A Oni się ciągle bawią...

Parę dni temu, 22 czerwca, Stasia Gugałka w mailu nadawała!
"Wystawę poplenerową uważam za otwartą" - te słowa padły dzisiaj w Małym Młynie. Miałyśmy dzisiaj swój miły bardzo dzień. Nie muszę Ci tłumaczyć czym jest dla nas to wydarzenie. Tym bardziej, że zaszczycili nas swą obecnością szefowie naszego Uniwersytetu. Prace wystawiały osoby, uczestniczące w ostatnim plenerze w Korytowie. Gospodarze hotelu podjęli nas tradycyjną lampką wina i poczęstunkiem. Myślę, że jest to dobry początek dla kolejnych wystaw. Powstaje tak dużo pięknych obrazów, że naprawdę szkoda nie pokazywać ich. Przyznasz chyba sam, że wychodzi nam to coraz lepiej. A jaka frajda - siadasz przed sztalugami i mija cztery godziny nie wiadomo kiedy. Dlatego - trwaj piękna chwilo! Pozdrawiamy Stasia."

piątek, 21 czerwca 2013

Zróbmy sobie raj...

"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne".
Johann Wolfgang Goethe

Za oknem 30 stopni w cieniu. Chyba z tego upału mózg mi się zagotował, bo tym razem postanowiłem wywołać mały skandal. Znowu będzie o sztuce plastycznej, ale nie malarskiej, tylko w postaci rzeźb. 
A wszystko przez książkę Mariusza Szczygła "Zrób sobie raj", którą właśnie skończyłem czytać. Świetne czytadło na te polskie tropiki! Uff..., nie ma czym oddychać. Jak dla mnie, to jest trochę za gorąco. Ale zaleganie gdzieś w domku, ze szklanką chłodnej lemoniady i książką w dłoni, to jednak sama przyjemność.
No to do rzeczy. Autor tej książki, opisuje z naprawdę sporą dozą humoru, naszych południowych sąsiadów, czyli trochę dziwnych jak dla nas Polaków ludzi, tj. Czechów. Pokazuje, jak można być normalnym w tych nienormalnych czasach. Albo mi się tak tylko wydaje...
Oj, chyba stałem się czechofilem.
Wiem, że bardzo wielu moich rodaków odbiera naszych sąsiadów Czechów ciągle poprzez pokutujące jeszcze do dzisiaj stereotypy. Zresztą i Oni też tak robią. Bo dla wielu z nas, Czech to po prostu "Pepik". Trochę przemądrzały, wyniosły, zadufany w sobie typ z łatką ...tchórza. Co ciekawe ...Czesi też tak o sobie mówią. Bo Polacy według nich, to religijni fanatycy, złodzieje i cwaniaczki. No ale my już tak o sobie nie powiemy...
Jednak po szczegóły zapraszam do lektury książki. W niej te zawiłości są bardzo sympatycznie wyjaśnione. 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Ulica magiczna

I znowu ta Ulica Magiczna, a mnie tam nie ma. To jest już trochę wkurzające. Muszę w przyszłym roku być razem z moimi przyjaciółmi z sekcji plastycznej w tak ważnej chwili. Jaki wspaniały widok przedstawiali!
Stasia Gugałka o wszystkim mi doniosła. Pokażę jak zwykle jej list o tej wystawie. "Znowu, jak każdego roku mamy za sobą wystawę naszych prac na Ulicy Magicznej. Pogoda była piękna, słonecznie z lekkim wietrzykiem. To aura postarała się wynagrodzić nam ubiegłoroczną paskudną pogodę. Było gwarno, wesoło, wszyscy uśmiechnięci i zadowoleni. Ale ponieważ mieliśmy stanowisko przy samej scenie, nie chcę słyszeć, przynajmniej dzisiaj żadnej muzyki. Wystawiliśmy naprawdę bardzo dużo obrazów. Ale jak co roku, ludzie tylko oglądali, choć dla nas to frajda, że chcą oglądać. Mam nadzieję, że nasz nadworny fotograf prześle Ci kilka fotek. Kończąc tę gorącą relację pozdrawiamy cieplutko Ciebie i rodzinkę. Niech słońce będzie z Wami.Stasia". 

sobota, 15 czerwca 2013

Kobiety króla Henryka IV - czyli Purpurowa linia

"Do czterdziestego roku życia myślałem, że w środku jest kość".
Henryk IV Burbon: o swoim przyrodzeniu.

"Paryż wart jest mszy".
Henryk IV Burbon: słowa, które rzekomo wypowiedział, gdy postanowił nawrócić się na katolicyzm.

Co to znaczy, jak jedna kobieta trzyma drugą za sutek?
Dzisiaj w zasadzie znaczy niewiele. Ale kiedyś, w tamtych dawnych, trochę dla nas dziwnych, historycznych czasach, musiało to jednak mieć ważne znaczenie. W symbolice malarskiej taki gest trzymania sutka nie miał nic wspólnego z erotyką, albowiem oznaczał ... macierzyństwo! 
Dzisiaj zatem znowu o powieści malarskiej z gatunku political fiction z końca szesnastego wieku. Będzie to gratka nie tylko dla poszukiwaczy historycznych sensacji, ale przede wszystkim dla miłośników sztuki.

wtorek, 11 czerwca 2013

Spotkanie w Korytowie

W końcu odbył się coroczny plener malarski w Korytowie. Grupa malarek ze stargardzkiej sekcji plastycznej UTW nawet dopisała. Szkoda, że były od nas tylko panie. Drugą część plenerowiczów, stanowili koleżanki i koledzy malarze artystyczni, z sekcji plastycznej UTW w Gorzowie Wielkopolskim. Tak więc kolejny rok odbywa się wspólna praca za sztalugami i utrwala się przyjaźń. To wspaniałe!
Przedstawicielka i zarazem szefowa naszej grupy Stasia Gugałka tak oto telegrafowała, albo raczej mejlowała do mnie.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Repin - niedościgły mistrz portretu

Co prawda o Ilji Repinie już kiedyś pisałem, i było to gdzieś w sierpniu 2010 roku, lecz nawiązując do ostatniego wpisu, w którym występowało jego nazwisko, coś jeszcze w temacie Ilji Repinia dodam.  Pokażę kilka obrazów portretowych, tego rosyjskiego geniusza malarstwa realistycznego. A wykonał ich naprawdę ogromną ilość. Dzięki temu możemy poznać wizerunki współczesnych jemu, wielkich ludzi minionej dla nas epoki. Tym razem zebrałem kilka płócien z wielkimi rosyjskimi kompozytorami. 
Obraz z kompozytorem słynnych "Obrazków z wystawy", tj. Modestem Musorgskim już był pokazywany na wspomnianym dawnym wpisie. Powyżej detal z portretu kompozytora.

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.