niedziela, 19 marca 2017

The Triumph of Christianity

Co prawda obraz jest z 1871 roku, a namalował go brytyjski malarz Augustus Edwin Mulready (1844-1904), ale tak jakoś pasuje mi do bieżących i ... nadchodzących, nowych czasów. "Triumf chrześcijaństwa", tak się ten obraz nazywa. O co malarzowi wtedy chodziło? Bo ja mam jak najgorsze skojarzenia...


wtorek, 18 października 2016

Doceniony po śmierci czyli typowy artysta.


Sir William Newenham Montague Orpen, (1878 - 1931) był irlandzkim artystą, który mieszkał i pracował głównie w Londynie. Początkowo był popularnym rysownikiem, jednak komercyjny sukces odniósł jako malarz portretów dla dobrze sytuowanej edwardiańskiej warstwy społeczeństwa. Trzeba też  dodać, że wiele z jego najlepszych dzieł malarskich to autoportrety. Na przykład ten powyżej.

piątek, 19 sierpnia 2016

Trochę zapomniany Ukrainiec.

Elie-Anatole Pavil (1873 - 1948). Urodził się w Odessie, w Rosji w 1873 roku.  W 1892 roku przybył do Paryża gdzie osiedlił się na stałe w dzielnicy Montmartre, przy Rue Caulaincourt. Przez prawie 50 lat, najczęściej malował tutejsze kawiarnie, piękne kobiety, zespoły jazzowe i pracownie artystów Paryża. Jego obrazy pokazywały intymną atmosferę mieszkańców uliczek na Montmartre.
Urocze i nastrojowe malarstwo. 


piątek, 17 kwietnia 2015

Magiczny realista Christian Schad


Christian Schad (1894 - 1982) – niemiecki malarz, jeden z najznakomitszych twórców kierunku „Nowej Rzeczowości”, zaliczany również do dadaistów i magicznego realizmu. Z tym ostatnim się zgadzam całkowicie. Bo odkryłem go przypadkowo i magia jego obrazów oczarowała mnie całkowicie.

środa, 7 stycznia 2015

Chińskie inspiracje

Ding Xiongquan, bardziej znany jako Walasse Ting (1929-2010) był chińsko-amerykańskim artystą plastykiem samoukiem. Przy okazji też poetą. Jak się okazuje, jego niezwykle barwne obrazy budzą podziw na całym świecie, przyciągają uwagę krytyków i są naprawdę popularne. Przyznaję. Ja do tej chwili w ogóle nie znałem jego prac. A zauważyłem je dopiero, kiedy przeglądałem archiwa niedawnych aukcji w domach aukcyjnych Sotheby's i Christie.  
Jego prace szybko przyciągają uwagę ponieważ w oryginalny i delikatny, a czasami wręcz ascetyczny sposób ukazują m.in. ... nagie kobiety. Tematem jego obrazów są również koty, ptaki i inne zwierzęta, ale ja dzisiaj nie o tym...
Proszę spojrzeć na przykład na ten obraz poniżej, zatytułowany "Ja myślę o Tobie cały czas" z 1978 roku. Uroczy. Prawda?


sobota, 13 grudnia 2014

Vincent Giarrano. Od komiksu do realizmu.

Vincent Giarrano, albo Vince Giarrano, tak naprawdę to jest zawodowym rysownikiem komiksów, który ołówkiem i tuszem przez prawie dwie dekady rysował historie rysunkowe dla słynnych wydawców opowiadań rysunkowych takich jak DC Comics czy Marvel Comics. Aż postanowił spróbować swoich sił w innej kategorii. Klasycznym malarstwie. A efekt? Przyznam, że interesujący. Może nie jest jeszcze bardzo znany, lecz poczekajmy. Potencjał to on ma. Popatrzmy. Najpierw Vince na tle swojego, jednego z najbardziej znanych obrazów  pt. "Diana-New York City" z 2014 roku.

sobota, 6 grudnia 2014

Richard Schmid, ciągle w formie...

Mistrz Ryszard ciągle w wielkiej formie. Nie ma potrzeby o jego malarstwie opowiadać. Je trzeba podziwiać, przeżuwać, smakować. Chyba nawet sam Lipking od niego czerpał. Przynajmniej tak kiedyś opowiadał.

czwartek, 25 września 2014

Polak konkurentem dla Kuby Rozpruwacza?

Jak podał niedawno, w numerze z 8 września bieżącego roku "Tygodnik Polityka", a więc całkiem poważne pismo, "Kuba Rozpruwacz był polskim imigrantem – wynika z najnowszych brytyjskich badań"
Tytuł artykułu to "Zagadka prawie rozwiązana". 
No właśnie, prawie. Bo prawie... to robi chyba jednak różnicę...

Harold Gilman, "Naga na łóżku", ca. 1911-1912.

piątek, 1 sierpnia 2014

Arcymistrz aktu. Malarz-Filozof a może gorszyciel Anders Zorn.

Uważam, że mistrz nie powinien czuć się zakłopotany lub dotknięty takim określeniem. Anders Zorn (1860-1920) był wielkim malarzem ale także dla wielu jemu współczesnych - również gorszycielem. 

Autoportret

sobota, 12 lipca 2014

Dylemat artysty

Mamy pewien obraz i dodatkowo związaną z nim kwestię do rozstrzygnięcia.
A jest nią dylemat, co może być ważniejsze, lepsze czy doskonalsze, dla artysty oczywiście ... na tym obrazie? 
Kiedy się tak nad tym solidnie zastanowić, to powstaje zaraz pytanie czy to modelka jest lepsza, czyli tak naprawdę oryginał głównego motywu dzieła, albo może jej wizerunek w marmurze, czyli faktycznie niesamowita kopia jej wizerunku w kamieniu jest doskonalsza? O to jest pytanie.
Modelka, czy jej marmurowa "kopia"?
Albo może lepszy jest ich łączny wizerunek malarski?

niedziela, 4 maja 2014

Dziwny kraj ta Polska, ... jak u Davida Vela

Czasami gdy patrzę na pewne rzeczy to wydaje mi się, że widzę je zupełnie inaczej aniżeli inni. Już sam nie wiem dlaczego tak się dzieje. To jest niemalże tak jak w tym obrazie pewnego hiszpańskiego grafika Davida Vela, na którym Picasso i Dali próbowali namalować jajko, takie zwyczajne - kurze. No i zrobili to, ale kompletnie inaczej i każdy miał rację. Bo obaj stworzyli arcydzieła. 
A u nas w Polsce, my Polacy mamy także jedno Święto, podobno nawet przez wszystkich poważane, ale jak okazuje się, to przez pewną część obywateli zupełnie inaczej i nie wychodzi to nam zbyt atrakcyjnie.

piątek, 11 kwietnia 2014

Refleksje po wernisażu Wiolety.

W ubiegłym tygodniu, 5 kwietnia, miała miejsce wystawa prac mojej koleżanki Wiolety Nierody. Co prawda, w realu, to odpłynąłem trochę od grona malarskiego z sekcji plastycznej UTW, lecz duchem dalej się czuję jemu bliski. A Wioleta? Pamiętam jej pierwszy namalowany przez nią obraz. A dzisiaj? Tyle obrazów...

środa, 5 marca 2014

A ten obraz?

Oj nie odmówię sobie przyjemności skomentowania maila, jaki wczoraj otrzymałem od mojej przyjaciółki malarki Stasi Gugałki. Przyznaję, chyba tylko Ona tak naprawdę posiada moc sprawczą, żeby mnie zagonić do klawiatury i zmusić, żebym wydzielił coś na łamy tego bloga. Bo rzeczywiście weny ... jakoś ni ma! 
Stasia napisała tak. "Kolego mój sympatyczny, czy obraz prezentowany na blogu to już tak na stałe? Że to niby aluzja do nas, że już tylko ostatnia wola nas czeka? A zdziwiłbyś się, ile mamy jeszcze pary ho,ho. Ja widzę, że aktywność Twoja jako ta sinusoida, raz w górę, a raz w dół. Ale ja rozumiem, przedwiośnie to dla każdego organizmu ciężki okres. Te wahania nastrojów od euforii po płacz, no cóż trzeba to przeżyć i zapomnieć.(...)" Na końcu jeszcze trochę grzeczności, życzenia i takie tam bardzo miłe i bardzo już osobiste zdania.


poniedziałek, 24 lutego 2014

Urojenia 50-latka.

Paul Laurenzi. Malarz. Urodził się 15 lipca 1964 w Antibes na Riwierze Francuskiej. Początkowo udzielał się w świecie reklamy książek dla dzieci, później dołączył do stowarzyszenia malarzy z południa Francji. To pozwoliło mu brać udział w różnych wystawach krajowych i poznać jego prezesa, profesjonalnego artystę. To właśnie on zachęcił go do przedstawienia swoich prac w pewnej galerii z Marsylii, która na jego szczęście wyraziła na to zgodę. 

niedziela, 23 lutego 2014

Trójwymiarowe fantazje Adama M.

Po raz pierwszy zobaczyłem jego prace na Facebook-u. Zupełnie przypadkowo. Na moje facebook-owe konto "duch", któregoś dnia wpłynęły zaproszenia od subskrybowanych przeze mnie innych kont, należących do ciekawych artystów malarzy. I to pewnie do któregoś z nich, musiał być podłączony link do konta Adama. I tak właśnie jego spotkałem. No i muszę przyznać, że zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Widziałem już wiele cyfrowych prac. Na przykład, na znanym Deviant Art jest tego całe zatrzęsienie. Ale to co ten gość wyprawia z grafiką komputerową to już niezły odlot! 
Ten "Złoty chłopiec", wyglądający jak abstrakcyjna rzeźba ze złota, to cyfrowy obraz! Niesamowite złudzenie przestrzeni.


środa, 19 lutego 2014

Wernisaż Stanisławy Gugałki

Stasia dopadła mnie w końcu i postawiła do pionu. Oj dawno się tutaj już nie udzielałem. A tu Panie szanowny, takie wydarzenia! Artyści panują! Wernisarze, wystawy, sława, prestiż, uznanie. Celebryctwo jakieś! A ja nic nie pokazuję... Więc sypię głowę popiołem (takim ekologicznym, z drzewa, po moim ostatnim wędzeniu pstrągów i karpi) i zabieram się zaraz do pracy. A wszystkie pokazane dzisiaj reprodukcje to prace autorstwa Stasi Gugałki.

niedziela, 9 lutego 2014

Socrealistyczne otwarcie

Pewnie niektórzy oglądali otwarcie putinowskich igrzysk w Soczi. Było ładnie, pompatycznie, kolorowo, no i trąciło na kilometr kalką z otwarcia letnich igrzysk w Londynie, z tą różnicą, że tam mieli się czym pochwalić a tutaj...? 

Rise, Ivan! (1997) (Wstawaj, Iwan)

Autumn Art
Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.