niedziela, 29 sierpnia 2010

Inspiracje - a może tak coś ze współczesności...

Jack Vettriano, właśc. Jack Hoggan (ur. 17 listopada 1951 w Fife w Szkocji) - szkocki malarz. Urodzony w Szkocji artysta, rzucił szkołę w wieku 16 lat, aby rozpocząć pracę w miejscowej kopalni. Podobno artystyczne powołanie odkrył w sobie, kiedy na 21 urodziny dostał od swojej dziewczyny akwarele. Od tej pory poświęcił się malarstwu. Po raz pierwszy odważył się na pokazanie swoich prac publiczności w 1988 roku na wystawie: The Royal Scottish Academy. Spotkał się wtedy z tak entuzjastycznym przyjęciem, że jego obrazy zostały wykupione już w pierwszy dzień trwania wystawy. W następnych latach jego malarstwo szybko dojrzało, gwałtownie wzrosło również zainteresowanie jego obrazami wśród kolekcjonerów. Wystawiał m.in. w Edynburgu, Londynie, Hongkongu, Johannesburgu oraz w Nowym Jorku. Obrazy artysty znajdują się wielu kolekcjach prywatnych i państwowych na całym świecie. Jego obrazy kolekcjonują m.in.: Jack Nicholson, Alex Ferguson i Robbie Coltrane. Wielki sukces finansowy i zwrócona na siebie uwaga przyczyniły się niestety do rozpadu jego pierwszego małżeństwa. Przeniósł się potem do Edynburga i zmienił nazwisko na Vettriano (od nazwiska panieńskiego matki). Według "The Guardian", zarabiał wówczas podobno 500,000 funtów rocznie. Jego obrazy swoją treścią przypominają filmy z gatunku "noir" (franc. "czarny film"), po raz pierwszy zastosowanego do filmów Hollywood, często o tematyce romantycznej, w których podkreślano postawy cyniczne o motywacji seksualnej. Stosowane to było często w wielu dawnych filmach kryminalnych. Co ciekawe, większość jego prac sprzedawana jest ... w postaci kopii na plakatach (posterach) i pocztówkach. Pod tym względem, na wyspach brytyjskich nie ma sobie równych. W 2004 roku został nawet odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. W październiku 2005 r., prezentowany poniżej oryginał obrazu "Singing Butler" sprzedany został za 740.000 funtów.

Jacka Vettriano odkryłem przypadkowo kilka lat temu, kiedy to znalazłem w sieci niesamowity poster zatytułowany "Gambit".  Patrzyłem na niego i patrzyłem,  jak zahipnotyzowany...
Do dzisiaj nie wiem czy facet z wrażenia pali papierosa trzymając w dłoni drugiego... Ciekawy jest fakt, że prawie na wszystkich jego obrazach element palenia papierosa jest wyjątkowo wyeksponowany. Ale wynika to chyba z klimatu "noir". Przecież Rick Blaine w Casablance też namiętnie palił fajki kochając się z obłędnie piekną Ilsą Lund. Obrazy Vettriano wymykają się z jakiejkolwiek próby ich zaszufladkowania. Są niesamowite. Kobiety u Vettriano, które są zazwyczaj w malarstwie, jak to w życiu niestety bywa, uprzedmiotowione, przedstawione są bardzo estetycznie, kusicielsko powabnie, elegancko a nawet wytwornie. Ubrane są w bardzo piękne kreacje albo wyjątkowo uroczo rozebrane. Nawet nagie ale w szpilkach lub w perłach. Proszę popatrzeć i samemu ocenić. Poniżej przedstawiam kilka prac artysty.
Erotyka, ale za to w jakiej bieliźnie... no i z fajkami
No i kto tutaj rządzi...może faceci ?... bynajmniej...
A to jest to co misie lubią najbardziej..., 
Dla równowagi nastroju cudowny klimat portretów pięknych dam.
Ciekawskich zapraszam na bloga http://jencat9.wordpress.com/2009/12/14/jacks-love-one/ w którym zamieszczono kilkadziesiąt prac Jacka Vettriano. Interesująca jest również jego prywatna strona WWW  http://www.jackvettriano.com/, do której link zamieściłem obok w zakładce "Tutaj warto zajrzeć".

piątek, 20 sierpnia 2010

Inspiracje - mazurskie klimaty

Korzystając z przywileju jaki daje mi prowadzenie naszego bloga, chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami na temat mojego niedawnego pobytu na Mazurach. Spędziłem tam ok. dziewięć dni (10-18.08.br) wykorzystując wspaniałą słoneczną pogodę. W tym czasie syciłem swoje zmysły zapierającą dech w piersi niesamowitą urodą otoczenia, pływałem łódką po jeziorze Omulew, w którym usiłowałem złowić moim nowym spinningiem jakąś rybę, dokonałem imponującego wyczynu przepływając kajakiem 15 kilometrowy odcinek malowniczej rzeki Krutynia a także spędziłem kilka niesamowitych godzin w skansenie "Muzeum Budownictwa Ludowego" k/Olsztynka, któremu poświęcę jednak kilka zdań więcej. Eksponowane w nim budowle pochodzą z Warmii, Mazur, Powiśla i tzw. Pruskiej Litwy. Zwiedzając go miałem wrażenie, że przeniosłem się do sielskiej wioski sprzed lat. Podwórka wypełniało gdakanie i beczenie inwentarza, a wnętrza domostw wyglądały tak, jakby domownicy opuścili je tylko na moment. Wieś w skansenie sprawiała wrażenie samowystarczalnej: są tu olejarnia, kuźnia i młyn wodny, a w górze dostojnie skrzypią skrzydła drewnianych wiatraków. Niesamowity był też kryty strzechą kościółek, który co niedzielę podobno ożywia liturgia mszy świętej. W bogato zdobionym polichromią wnętrzu ponoć można nawet wziąć ślub. Na spragnionych gości czekała także dwustuletnia karczma, a w niej smacznie przyrządzone ryby z okolicznych jezior. Muszę przyznać, że zakochałem się w tym miejscu. A motywów do malowania jest tutaj co nie miara ! Poniżej zaprezentuję tylko maleńką próbkę z kilkuset zdjęc jakie zdołałem tam wykonać. Ale już one pokazują ogromny potencjał tego regionu Polski. Namawiam więc wszystkich do odwiedzin przepięknych mazurskich klimatów...
jezioro Omulew o świcie...
jezioro Omulew i wyspa przy której zostawiłem trzy woblery
jezioro Omulew i malowniczy zachód słońca
spływ rzeką Krutynia, chyba najpiękniejsze krajobrazy w Polsce !!!
 
rzeka Krutynia i slalom pomiędzy konarami 
spływ Krutynią; ach te banalne widoki...
skansen k/Olsztynka; taka sobie chałupka...
skansen k/Olsztynka; gotowe do malowania na płótnie...
skansen k/Olsztynka; i po jakie licho jechać do Holandii...
skansen k/Olsztynka; tutaj Machulski nakręcił film "Kołysanka" z ...polnische Vampiren...
skansen k/Olsztynka; kiedyś to był kościółek protestancki; uroczy...
I mógł bym tak dalej i dalej... Musicie sami tam pojechać i to zobaczyć, bo naprawdę warto. Nara, do następnego wpisu. 

czwartek, 19 sierpnia 2010

Rozważania na temat malarstwa - Bitwa Warszawska 1920r.

W dniach 12-25 sierpnia 1920 roku w czasie wojny polsko-bolszewickiej stoczona została Bitwa Warszawska (nazywana też cudem nad Wisłą). Uznana za 18 na liście przełomowych bitew w historii świata, zdecydowała o zachowaniu niepodległości przez Polskę i nierozprzestrzenieniu się rewolucji komunistycznej na Europę Zachodnią. Kluczową rolę podczas bitwy odegrał manewr Wojska Polskiego oskrzydlający Armię Czerwoną przeprowadzony przez Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego, wyprowadzony znad Wieprza rankiem 16 sierpnia, przy jednoczesnym związaniu głównych sił bolszewickich na przedpolach Warszawy. Efektem bitwy warszawskiej było rozbicie armii rosyjskich atakujących stolicę. Kilkadziesiąt tysięcy Rosjan zostało zmuszonych przekroczyć granicę niemiecką gdzie zostali internowani. Armia rosyjska mimo klęski pod Warszawą była jeszcze siłą, z którą Piłsudski musiał się liczyć. Pościg za nieprzyjacielem trwał do końca września, gdzie nad Niemnem doszło do rozstrzygającej bitwy ale o tym później w swoim czasie. Temat bitwy warszawskiej niestety jest dość skromnie zaprezentowany na płótnach malarskich. Przekopałem internet i stwierdzam, że w zasadzie to jedynie Kossakowie, Wojciech i Jerzy uwiecznili sensownie to wielkie dla nas wydarzenie. Poniżej zaprezentuję kilka ich obrazów z motywem tej słynnej bitwy.

 Jerzy Kossak - Cud nad Wisłą

Wojciech Kossak - Józef Piłsudski

Jerzy Kossak - Śmierć ks. Skorupki

Jerzy Kossak - Pościg za komisarzem


Według historyka angielskiego, Normana Davies’a odradzająca się Polska musiała wygrać w tym okresie sześć prawie jednoczesnych wojen o swoje granice. Na koniec I wojny światowej Kaiserowskie Niemcy dogorywały. Austro-Węgry rozpadały się. Największe zagrożenie dla Polski stanowiła więc bolszewicka Rosja, która 7-go lutego 1919 rozpoczęła nieudaną ofensywę na wschodnie kresy Polski pod hasłem „Cel Wisła”. Jednakże pokonanie w połowie listopada 1919 przez bolszewików armii białych (zarówno na Syberii jak i ofensyw generałów Denikina i Judenicza i likwidacja w marcu 1920 republiki murmańsko–archangielskiej z wojskami gen. Millera) spowodowało, że wszystkie siły Armii Czerwonej mogły być od marca 1920 r. skoncentrowane przeciwko Polsce i jej planom Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego stworzenia federacji Międzymorza Bałtycko-Czarnomorskiego. Nie będę szczegółowo rozpisywał się na temat wojny polsko-bolszewickiej, bo to temat zbyt poważny i rozległy jak na łamy naszego bloga, natomiast przytoczę jedną bardzo charakterystyczną ciekawostkę. Przerażeni możliwością pochodu Armii Czerwonej na Zachód, członkowie tzw. „Rady Najwyższej Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych tj. Aliantów” ogłosili 8-go grudnia 1919 bez wysyłania tej propozycji na piśmie do Moskwy, że jako granicę polsko-bolszewicką będzie stanowiła tzw. „linia Curzona”, która odbierała bolszewikom Białystok i dalej szła według granicy z 1797 roku wzdłuż rzeki Bug, między Królestwem Pruskim i Rosją. W 1797 roku Lwów należał do Austrii i status Lwowa w tej pierwszej wersji „linii Cursona” nie był zupełnie jasny. Nadal w strachu przed pochodem Czerwonej Armii na zachód przygotowano więc następną wersję „linii Curzona” ustalonej w oficjalnej propozycji Rady Najwyższej Aliantów, w Evian we Francji 10-go lipca 1920 roku, gdzie wówczas wyraźnie stwierdzono, że Lwów wraz z całym województwem lwowskim jest częścią Polski. Niestety wersja z 10-go lipca została sfałszowana w Londynie i datowana na 11-go lipca 1920 roku. Prawdopodobnie w nocy z 10 na 11 lipca 1920 roku jeden z pracowników brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych (uważa się, że był to Lewis Bernstein-Namierowski, znany również jako lord Namier) - po trzykroć plwam na jego grób - zmienił linię wytyczając ją na zachód od Lwowa i Drohobycza i w tej postaci została ona przetelegrafowana z Londynu sowieckiemu ministrowi G. Cziczerinowi. W ten sposób fałszywa wersja „linii Curzona” niby w imieniu „Rady Najwyższej Aliantów” była wysłana z Londynu rządowi Lenina. Fałsz z 11-go lipca 1920 roku był częścią rozgrywki Anglii przeciwko Francji, kosztem Polski, wówczas alianta Francji. Naturalnie brytyjska fałszywa wersja postanowienia w Evian, nie miała znaczenia po zwycięstwie polskim pod Warszawą i nad Niemnem w 1920 roku, ale niestety pozostała w archiwach rosyjskich do użytku Stalina na konferencji w Teheranie w 1943 roku, w czasie budowy imperium republik sowieckich i państw satelickich. Dlatego też dzisiaj Lwów niestety nie leży w granicach RP.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Inspiracje - Aleksander Muraszko

Dzisiaj, może trochę z próżności i trochę także z ciekawości, przedstawię sylwetkę jednego z mniej znanych Pieriedwiżników Aleksandra Muraszko [Ołeksandr Muraško] malarza ukraińskiego, ur. 07 września 1875r, zm. 14 czerwca 1919r. W latach 1891-4 studiował w Kijowskiej Szkole Rysunku, potem w Akademii Sztuk Pięknych w Sankt Petersburgu (1894/00) u Ilii Repina, później w Monachium i Paryżu (1902-4). Należał do tzw. New Society o Artists w Sankt Petersburgu i brał udział w organizowanych tam corocznych wystawach (1904/14). W 1907 osiadł na stałe w Kijowie, gdzie wykładał malarstwo w Kijowskiej Akademii Sztuki (1909/12) i posiadał własne studio malarskie (1912/17). Od 1909 roku wystawiał swoje płótna w Paryżu, Monachium, Amsterdamie.  W 1916 roku dołączył do tzw. grupy Pieriedwiżników - (czyli malarzy wędrownych). Nazwa ta odnosiła się do członków grupy znakomitych rosyjskich artystów malarzy o których informowałem już wcześniej w poprzednim wpisie. W 1917 roku był współzałożycielem ukraińskiej Państwowej Akademii Sztuki gdzie został profesorem i rektorem. Styl Aleksandra Muraszko ewoluował od realizmu do stylu Pieriedwiżników czyli szkoły żywego i kolorowego impresjonizmu. Jego obrazy i portrety posiadają psychologiczną głębię. Najważniejsze z nich to m.in.: Pogrzeb Atamana Koszowego (1900), Dziewczyna z czerwonym kapeluszem (1902-3), Portret Hryhorija Tsyssa (koniec 1890), Portret Mikołaja Muraszko (1904), Dzień w Rest (1911), Nad stawem (1913), Rodzina (1914), Praczka (1914) czy "Kobieta z nasturcjami (1918). Kilka z nich przedstawię poniżej.
Pogrzeb Atamana Koszowego

Dziewczyna z czerwonym kapeluszem

Portret Mikołaja Muraszko

Rodzina
Obrazy Aleksandra Muraszko cieszyły się międzynarodową renomą i miały duży wpływ na rozwój ukraińskiego portretu w 20 wieku. W 1919 r. został zamordowany w Kijowie przez nieznanych sprawców. 

niedziela, 8 sierpnia 2010

Rozważania na temat malarstwa - malarstwo ... objazdowe czyli "Pieriedwiżnicy"

Pieriedwiżnicy, ros. Передвижники, Towarzystwo Objazdowych Wystaw Artystycznych (Товарищество передвижных художественных выставок – rosyjska grupa artystyczna, powstała w 1870 w Petersburgu. Skupiała głównie absolwentów malarstwa i rzeźby szkoły petersburskiej, którzy opuścili Akademię Sztuk Pięknych w Sankt Petersburgu w proteście przeciwko jej twardym ograniczeniom neoklasycyzmu. Powstałe z inicjatywy Iwana Kramskoja, Grigorija Miasojedowa, Mikołaja Ge oraz Wasilija Pierowa Stowarzyszenie, miało na celu popularyzację sztuki narodowej przepojonej dążeniami postępowymi. Tematyką ich prac były pejzaże, malarstwo historyczne, sceny rodzajowe i portrety a także ukazywali w nich ciężką dolę ludu i zacofanie Rosji.

Niektórzy, najbardziej znani członkowie stowarzyszenia to m.in.:
  • Abram Jefimowicz Archipow
  • Aleksiej Kondratiewicz Sawrasow
  • Andriej Pietrowicz Riabuszkin
  • Archip Iwanowicz Kuindżi
  • Ilja Jefimowicz Repin
  • Iłłarion Michajłowicz Prianisznikow
  • Iwan Nikołajewicz Kramskoj
  • Iwan Iwanowicz Szyszkin
  • Izaak Iljicz Lewitan
  • Leonid Pasternak
  • Mikołaj Mikołajewicz Ge
  • Nikołaj Aleksandrowicz Jaroszenko
  • Walentin Sierow
  • Wasilij Grigoriewicz Pierow
  • Wasilij Dmitrijewicz Polenow
  • Wasilij Surikow
  • Apolinary Michajłowicz Wasniecow
  • Wiktor Michajłowicz Wasniecow
  • Aleksander Muraszko

Ten ostatni na liście, bynajmniej nie jest z mojej rodziny... a szkoda, bo fajnie byłoby mieć takiego sławnego przodka. W okresie 1871 do 1923 grupa zorganizowała 48 wystaw w Moskwie i w Petersburgu, oraz na tzw. "miastach prowincji" m.in. w Kijowie, w Charkowie, w Kazaniu, w Rydze, w Odessie. Ostatnia wystawa odbyła się w 1923 roku, po której Towarzystwo zakończyło działalność (wiadomo, zaczęły się represje stalinowskie). Za kontynuatorów tej tradycji uważa się Stowarzyszenie Artystów Rewolucyjnej Rosji (AChRR). Dużą część prac członków tego towarzystwa zgromadził kupiec moskiewski Paweł Trietiakow i jego brat. Trafiły one potem do słynnej "Galerii Trietiakowskiej". Poniżej kilka przykładów ich prac:
Walentin Sierow: Dziewczyna z brzoskwiniami (1887) to obraz, który zapoczątkował rosyjski impresjonizm.
Poranek w sosnowym lesie (1886Galeria Trietiakowska) – jeden z najsławniejszych obrazów Iwana Szyszkina
Izaak Lewitan, (1879): Jesienny dzień. Sokolniki
Jaka szkoda, że komunizm to wszystko bezpowrotnie zniszczył... 

czwartek, 5 sierpnia 2010

Rozważania na temat malarstwa - Ilja Repin rosyjski geniusz

Dzisiaj mija 166 rocznica urodzin Ilji Jefimowicza Repina, ros. Илья Ефимович Репин (ur. 5 sierpnia 1844 w Czuhujiwie na Ukrainie, zm. 29 września 1930 w Kuokkala) – wielkiego malarza rosyjskiego oraz ukraińskiego. Jak podaje wikipedia, jego rodzice byli rosyjskimi osadnikami wojskowymi na wschodniej Ukrainie. W 1866 roku, po terminie u miejscowego malarza ikon, Bunakowa, oraz wstępnej nauce malarstwa portretowego, Repin wyjechał do Sankt Petersburga gdzie wkrótce przyjęto go do Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu jako ucznia. W latach 1873-1876 jako stypendysta przebywał we Włoszech i Francji, gdzie zetknął się z tamtejszą sztuką impresjonistyczną, która miała wpływ na sposób użycia światła i koloru przez artystę. Jednak styl malarza bliżej przypominał starszych mistrzów Europejskich, szczególnie Rembrandta, a sam Repin nigdy nie został impresjonistą. Po powrocie pracował w Moskwie, od 1882 ponownie w Petersburgu, a od 1900 w Kuokkala (w 1948 przemianowanym na Repino). W latach 1894-1907 był profesorem petersburskiej Akademii, a 1898-1899 jej rektorem. Przez cały czas kariery, artysta w swoich dziełach ukazywał przeciętnych ludzi, z którymi sam sie identyfikował. Repin często ukazywał wiejski folklor, zarówno ukraiński jak i rosyjski. W późniejszym okresie twórczości, od 1878 należał do "pieriedwiżników" (dokładniej o nich napiszę trochę później); malował obrazy rodzajowe o tematyce z życia współczesnej Rosji, historyczne, portrety min. inteligencji rosyjskiej oraz arystokracji, łącznie z ostatnim carem Rosji, "Mikołajem II Romanowem".
Ceniony był za mistrzowską realistyczną formę, rysunek, swobodną fakturę oraz wyczucie barwy i światła; jego obrazy charakteryzowała wielka różnorodność ujęć i nastrojów. Poniżej zaprezentuję kilka z nich.
"Kozacy piszą list do sułtana" (lub Zaporożcy piszący list do sułtana) – płótno artysta zaczął malować w 1880, a skończył w 1891 roku. Istnieje także druga, niedokończona wersja obrazu z 1893 roku. Drugie płótno ustępuje rozmiarami pierwszemu i było eksperymentem artysty. Nową wersję "Zaporożców" autor starał się namalować zwracając większą uwagę na fakty historyczne. 
Otrzymany efekt nie był jednak dla artysty zadowalający i obraz pozostał niedokończony. Jest to tzw. wersja z 1893 roku, przechowywana w muzeum w Charkowie.
Pokażę jeszcze kapitalny portret Modesta Pietrowicza Musorgskiego autorstwa Ilii Riepina namalowany w szpitalu w dniach 2-5 marca 1881 na kilka dni przed śmiercią kompozytora.
Namawiam do poszukania w sieci innych jego obrazów bo są one ucztą dla oczu !!!

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.