piątek, 6 stycznia 2012

Inspiracje - Klimt inaczej, bo w wersji Ricardo Celmy

No i znowu znalazłem świetnego malarza! Ricardo Celmę z Argentyny. Celma jest bardzo młodym malarzem, urodził się w Buenos Aires w 1975 roku, jednak jego styl jest raczej bliski malarstwu klasycznemu. Niektórzy zaliczają Go do nawet hiperrealistów. Wstawia swoje prace na całym świecie. Jego oleje, rysunki i grafiki są wspaniałe. Sami popatrzcie na kilka jego prac. 
DANAE Klimta???? Rewelacja....
Tego nawet sam wielki Alfons Mucha nie powstydziłby się...


Hmmm. Doskonałe. Więcej tego jest na stronie http://ricardocelma.blogspot.com/. Zapraszam do studiowania.

6 komentarze:

Ewa pisze...

Dzięki takim blogom mam kontakt ze współczesną sztuką. Hiperrealizm to dla mnie nowe słowo, które pasuje do tego twórcy :)
Podoba mi się :)))

Bogusław pisze...

Rok temu, 4 stycznia, pisałem o Luciano Ventrone. Ten to dopiero maluje hiperrealistycznie. Sama popatrz.

Ewa pisze...

Hej, cieszę się, że podrzucasz mi tematy, zaraz tam zerknę :)))
A gdybyś miał chwilę zapraszam na mojego bloga. O sztuce tam mniej, ale znaleźć można trochę ciekawostek z podróży. Mam nadzieję, że wystarczy mi czasu, ażeby opisać wszystko to co zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Mam na myśli sztukę sakralną, malarstwo, rzeźbę... Czasami robię nieskończoną ilość zdjęć w jednym miejscu, które przydać się mogą do rozprawki...
Pozdrawiam :)))

Bogusław pisze...

Dzięki. Już byłem na Twoim blogu i miałem przyjemność podróżować tam gdzie Ty. W niektórych miejscach też kiedyś byłem... Fajne masz zainteresowania. Pozdrawiam serdecznie. Bogusław

Ewa pisze...

A ja Ci dziękuję za to "źródełko",z którego pewnie nie raz zaczerpnę...

Anonimowy pisze...

Mucha, Klimt w nowej wersji...? Przyznam, że mnie nie zachwyca. Zbyt duży i oczywisty podtekst erotyczny. Ale może się czepiam. Za to Beksiński - genialne. Przyciągający magnetyzm. Straszne i piękne.
Będę tu zaglądać. Pozdrawiam E.

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.