wtorek, 17 stycznia 2012

Co na paletach? - nareszcie sami...

I teraz tak już będzie do końca. Moi przyjaciele z sekcji malarskiej są już sami. Bez mojej męczącej osoby. I okazuje się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Wszystko działa dalej jak w zegarku. Życie artystyczne aż kipi. Jestem szczęśliwy, że tak to wyszło. Trzymam za Was mocno kciuki. Tylko tak dalej. Dziękuję Stasi Gugałce, że nadesłała zdjęcia z ostatniego urobku prac malarskich. A i przy okazji chciałbym bardzo gorąco podziękować za pozdrowienia, jakie otrzymaliśmy od naszej koleżanki malarki Steni Kasztelan z UTW w Gorzowie. No i teraz prezentacja nadesłanych prac, jakie zostały ostatnio wykonane przez naszych malarzy amatorów z sekcji plastycznej UTW. 
Na początek trzy płótna, jak zwykle, niezwykle pracowitej Marysi de Weyher. Tajemniczy nastrój, chłodna paleta, łatwo rozpoznawalny styl obrazów Marii. I ciągle te drzewa. Czekamy na ... portret? Marysiu, proszę! Może jednak byś spróbowała?  


Z kolei, druga pracusia, Krysia Krawczyk, przyniosła prześliczny pejzaż jesienny z młynem. Urocze. Tylko na ścianę. Ponadto, ciekawy jestem, ile worków tych liści kasztanowca jeszcze u Ciebie zostało, bo obrazki na liściach, robisz seriami, jak mała fabryczka...


Nasza artystka-fotografik-malarz, Wioleta Nieroda popisała się uroczym pejzażem. Dla mnie bomba. Tylko trzeba dobrać odpowiednią ramę i będzie piękny obraz na ścianę w salonie. Gratuluję.
Nareszcie, trochę większa forma malarska autorstwa Steni Gibaszek. Pastela. Portret. To jest to. Bardzo nastrojowe. Czekamy na formę czysto malarską.
No i wreszcie powróciła Tereska Daszkiewicz. Ależ ona ma formę. Kapitalne obrazy. Moje gratulacje i wielkie uznanie. Jeśli to co mi nadesłano na konto MMS-a jest też Twoje, to padam do nóg, mistrzyni! Pokażę to w następnym wpisie. Muszę się tylko upewnić autorstwa tych prac. Nareszcie portrety! Ja wiem, że to nie jest łatwe. Ale za to jakie efektowne. Namawiam do malarstwa portretowego! Zacznijcie może od autoportretów...

No i narazie tylko tyle i aż tyle. Tym razem, chyba  nam obrodziło! Powstało dużo fajnych prac. Wkrótce uzupełnienie. Co prawda rozpoczęły się ferie zimowe i sekcja musi pauzować, ale w domowym zaciszu pewnie dalej będą powstawać nowe obrazy. Bardzo serdecznie pozdrawiam.  

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Drogi Autorze, pióro (a w zasadzie klawisze) masz lekkie i dobrze się Ciebie czyta, lecz doczepić się muszę do jednego - wszak Kobietą jestem (podobno upierdliwą). Te ciekawe prace malowane są na liściach KLONU a nie kasztanowca. Pozdrawiam Em-Ka

Bogusław pisze...

O kurcze!!! rzeczywiście. To jest chyba klon. Sorry. Chyba pomroczność jakaś mnie dopadła? Dzięki za reprymendę. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

To nie dla reprymendy lecz z sympatii :) A na taką pomroczność jest jedna rada % na łonie natury. Co prawda klon na razie bezlistny jest ale za to sosen i świerków ci u nas pod dostatkiem. Em-Ka

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.