środa, 2 listopada 2011

Filozofia domowa - Kretynów nie sieją, sami się rodzą...

"Ludzie domagają się wolności słowa jako rekompensaty za wolność myślenia, której rzadko używają"
 Soren Aabye Kierkegaard

Wolność - jest to brak przymusu, sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji [Wikipedia]. Ustrój demokratyczny przynosi wolność, to znaczy uprawnienie do wyboru światopoglądu. Sądzę, że bywa to jednak często deklaratywne. Mianowicie twierdzę, że to jednak wiedza leży u podstaw wolności, czyli wyboru światopoglądu; nie można przecież precyzować własnego stanowiska mając ograniczony widnokrąg. Niezbędni są więc nauczyciele wszechstronnie wykształceni i mądrzy, by przybliżać rozmaite punkty widzenia w sposób wolny od ocen. Interesujące jest również to, że wolność należy do ideałów powszechnie cenionych, niepodważalnych i bezdyskusyjnych, ale jednocześnie jedynie małe kręgi społeczeństwa zdają sobie sprawę z jej wartości. Szukając zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, rezygnujemy często z wolności. Wolność bowiem zmusza do podejmowania decyzji i uniemożliwia bezpieczne trwanie w kokonie spokoju. Wolność jest pojęciem wieloznacznym. Każdy z nas nadaje jej inną treść. I taka inna treść, objawiła się mi właśnie przed chwilą. Dzisiaj przeczytałem w internecie, na Wirtualnej Polsce, taką oto szokującą wiadomość! 
"Warszawski radny PiS Maciej Maciejowski, wiceprzewodniczący komisji kultury i niedawny kandydat tej partii na posła, wykorzystał szczęśliwie zakończone awaryjne lądowanie "na brzuchu" Boeinga 767, by przypomnieć o katastrofie smoleńskiej i zaatakować rząd. "cywilny boeing jest przygotowany do lądowania na brzuchu a bombowiec TU154 nie wytrzymuje zderzenia z brzozą tak?!!!!!! " - napisał na Twitterze Maciejowski do rzecznika rządu Pawła Grasia. Po chwili dodał: "a teraz te szuje z PO będą piały jaki to wielki sukces ryżego". Ciąg dalszy nastąpił, gdy zapowiedziano konferencję prasową prezydenta Bronisława Komorowskiego, który pogratulował pilotowi kpt. Tadeuszowi Wronie mistrzowskiego lądowania na Okęciu z awarią podwozia. "Miała być konf LOT ale to bydle musi sie podlansować, podziękuj swoim panom z Kremla pajacu" - napisał radny PiS. Po chwili uzupełnił wpis: "Opóźnienie merytorycznej konferencji LOT aby mógł się lansować Komorowski to skandal"."
I co Wy na to. Bo mi ręce i nogi opadają! Czy to jest wolność? Na przykład wolność słowa? Bo jak tak, to ja oficjalnie nazywam tego typa DURNIEM oraz członkiem. Może być też, że na przykład członkiem PiS-u. Jak wszyscy zapewne wiemy, we wtorek szczęśliwie zakończyło się awaryjne lądowanie Boeinga 767 z 220 pasażerami i 11 członkami załogi na pokładzie, któremu nie udało się wysunąć podwozia. Wylądował "na brzuchu", nikomu nic się nie stało. Dzięki bohaterskiej załodze kpt. Tadeusza Wrony nie musieliśmy przeżywać kolejnej tragedii lotniczej. A tu taki MATOŁ wykorzystuje swoją wolność do wyrażania poglądów politycznych. Ciekawe czy On w ogóle miał jakichś nauczycieli? Bo jeśli tak, to może i ich należałoby zbadać. Tworki są chyba niedaleko od Warszawy...
Dla odreagowania tego stresu obyczajowego, pokażę Wam przepiękny obraz słynnego rosyjskiego pieredwiżnika, Ilii Repina, pod tytułem "Jaka wolność!". Przedstawia on piekną, młodą, zakochaną w sobie parę, która spaceruje po oblodzonym brzegu rzeki Newy, nic nie robiąc sobie z ogromnych fal. 
Ale to przecież Rosjanie! Oni reagują dopiero na mróz, kiedy jest minus 25 stopni... ale wewnątrz mieszkania. A obraz. Fantastyczny! Prawda?
Przy wpisie korzystałem z poglądów pani Marii Szyszkowskiej, filozof prawa; profesor m.in. Uniwersytetu Warszawskiego; Senator RP; publicystki (m.in. czasopisma Res Humana), autorki wielu bardzo mądrych książek.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.