poniedziałek, 10 czerwca 2013

Repin - niedościgły mistrz portretu

Co prawda o Ilji Repinie już kiedyś pisałem, i było to gdzieś w sierpniu 2010 roku, lecz nawiązując do ostatniego wpisu, w którym występowało jego nazwisko, coś jeszcze w temacie Ilji Repinia dodam.  Pokażę kilka obrazów portretowych, tego rosyjskiego geniusza malarstwa realistycznego. A wykonał ich naprawdę ogromną ilość. Dzięki temu możemy poznać wizerunki współczesnych jemu, wielkich ludzi minionej dla nas epoki. Tym razem zebrałem kilka płócien z wielkimi rosyjskimi kompozytorami. 
Obraz z kompozytorem słynnych "Obrazków z wystawy", tj. Modestem Musorgskim już był pokazywany na wspomnianym dawnym wpisie. Powyżej detal z portretu kompozytora.
Na początek zaprezentuję dwa portrety przyjaciela naszego wielkiego mistrza Henryka Wieniawskiego, słynnego twórcę oper Antona Rubinsteina. Koneserzy tego rodzaju sztuki muzycznej na pewno znają jego słynną operę "Demon". Ten pan debiutował jako pianista na scenie już w wieku 9-ciu lat!

Kolejny tytan muzyki to wielki kompozytor o polskich szlacheckich korzeniach, Michaił Iwanowicz Glinka. Twórca rosyjskiej opery narodowej. W połowie XVII wieku jego pradziad przyjął rosyjskie poddaństwo i przeszedł na prawosławie zachowując rodowy herb Trzaska. Jako ciekawostkę warto podać, że Glinka uchodzi za autora oficjalnego hymnu Rosji wykonywanego w latach 1990-2000, za czasów Jelcyna; była to tzw. Pieśń Patriotyczna. Lecz najbardziej znane są jego dwie opery "Życie za Cara" i "Rusłan i Ludmiła". Całkiem ciekawie ujęty na portrecie przez Repina wygląda jak poniżej.
Oczywiście nie może zabraknąć w tak znakomitym towarzystwie wielkiego kompozytora muzyki romantycznej, Nikołaja Rimskiego-Korsakowa,  pochodzącego z rosyjskiej arystokracji. Bo kto by nie słyszał cudownej muzyki z baletu "Szeherezada". Jeszcze do dzisiaj mam w szafie schowany bakelit z wykonaniem tego baletu, kupiony w czasach nieboszczki komuny, pod koniec lat 70-tych, w nieistniejącym już salonie muzycznym w Szczecinie. Muzyka, że palce lizać! Szkoda, że rusowie już tylko potrafią straszyć i robić rakiety, a zarzucili komponowanie takiej muzyki. Bu dusza u nich taka trochę "sierceszczypatielnaja", odrobinę podobna do naszej... trochę ogłupiała, pijana i nieszczęśliwa.
Na zakończenie wątku muzycznego pokażę jeszcze portret Aleksandra Porfirjewicza Borodina. To ten poniżej.
I co mnie szczególnie cieszy, chemika rosyjskiego, który w wolnym czasie był kompozytorem i muzykiem. Napisał operę "Kniaź Igor" i kilka symfonii. Należał do grupy pięciu kompozytorów rosyjskich, nazywanych także "potężną gromadką". Należeli do niej także Musorgski i Rimski-Korsakow. Co prawda jestem również chemikiem z wykształcenia ale komponować niestety nie potrafię, za to bardzo dobrze umiem słuchać!
Na zakończenie zaprezentuję jeszcze autoportrety mistrza Repina.  


 
Szczególnie ten ostatni obraz, który nosi nazwę "Odmowa spowiedzi" z 1979-85 roku, jest niezwykły, bo autor namalował siebie w oryginalnej pozie skazańca, który odmawia popowi.
Wielki Ilija Repin, malarz, pedagog, mistrz sztuk pięknych, Akademik Cesarskiej Akademii Sztuki w Petersburgu. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.