sobota, 14 września 2013

Dziwna prawda, która się na nas wypięła...

"Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. 
Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą".
Arystoteles - Metafizyka

"Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób".
Oscar Wilde

"Prawda kole w aureolę". 
Jan Izydor Sztaudynger


Kiedyś, w okolicach 1896 roku, genialny Jean-Léon Gérôme, namalował pewien dziwny obraz zatytułowany "Prawda wychodzi ze studni, uzbrojona batem, aby ukarać ludzkość".  Cóż, chyba nie miałbym nic przeciwko temu, aby ujrzeć na żywo taką prawdę! I oczywiście, że raczej ... bez tego bata.

Ale tak na poważnie, to wymowa tego płótna jest jednak trochę mniej dowcipna...
Bo prawda jak pewnie wszystkim wiadomo, zawsze, albo przynajmniej w przenośni, musi być naga. Bo nie ma przecież nic do ukrycia. Ma czyste intencje. Często boli, kiedy się zetknie z mrzonkami lub chorymi wizjami. Obchodzi się okrutnie z kłamcami. I tak pewnie gdzieś na świecie jest, bo w końcu Gerome w końcu skądś zaczerpnął inspirację dla tego pięknego obrazu. Ale u nas te prawidła o prawdzie występują raczej tylko w teorii.

W Polsce rządzi za to inna odmiana tej prawdy. To taka prawda relatywna albo względna. Czyli tak zwana "tyż prawda" albo "gó...no prawda". Ona ma służyć tylko skłócaniu, dzieleniu i znieważaniu, a w efekcie załatwianiu swoich szemranych interesów, ogrywaniu przeciwnika albo zdobywaniu głosów od "ciemnego ludu", który przecież wszystko kupi.


Piszę o tych "prawdach", bo mam czasami wrażenie, że żyjemy w jakimś strasznie dziwnym i zakłamanym kraju, gdzie prawda jest najczęściej po stronie tego, kto się pierwszy dorwie do tuby czy mikrofonu albo tego, który najgłośniej ją prawi. I nie ważne czy ma ona jakiekolwiek oparcie w faktach. Bo jeśli nie ma, to tym gorzej dla faktów. A rozgłaszają ją najczęściej tzw. politycy i dziennikarze, czyli ludzie, którzy bezkarnie i bez jakiejkolwiek autorefleksji uważają siebie za główne sumienie narodu. Gore!

Jakże bym chciał, żeby ci którzy ją głoszą, już dawno tkwili na śmietniku historii. Bo pewnie tak to jest w każdym normalnym, szanującym się państwie, ale niestety nie u nas, w Polsce. 
Brr..
Czy kiedykolwiek taka naga prawda u nas zwycięży to zakłamanie i zaślepienie?

4 komentarze:

Ewa pisze...

Żeby zobaczyć nagą prawdę, trzeba posiąść pewną wiedzą i wiarę w to, że nagość nie jest grzechem lecz pięknem.
Człowiek przekonany o grzeszności ciała nigdy nagiej prawdy nie zobaczy i nawet bat nic nie pomoże...
Nie patrz zatem w stronę tych co dawno powinni tkwić na śmietniku historii, patrz w studnię, źródło prawdy...
Uściski :)

Stanisława Cieślak pisze...

Są jeszcze prawdy celebrytki: "Prawda czasów" i "Prawda ekranu", przyrodnie siostry "nagiej Prawdy".
http://www.youtube.com/watch?v=NE4LfdZkB8s

Obraz Gérôme'a rewelacyjny. Zazdroszczę umiejętności wyszukiwania interesujących dzieł. Pozdrawiam

Bogusław pisze...

Ja, jako zwykły, prosty i poczciwy chłop niestety nie ogarniam tak szeroko jak moje drogie i wielce szanowne komentatorki. Dla mnie prawda to po prostu prawda. Jaka ona by nie była. Nazywana najprościej jak tylko się da. Taka, jaka może być dla zwykłego racjonalisty. Albo się jest ch...em, albo prawym człowiekiem. Albo wykorzystuje się psychologię tłumu i różne sztuczki socjologiczne do zaspokojenia żądzy władzy albo jest się szlachetnym i nie łudzi ludzi cynicznymi mirażami. I dlatego jest potrzebna taka prawda jak ta ze studni Gerome'a. Oczywiście w przenośni.

Ale to jest wołanie na puszczy mazurskiej jednego takiego sfrustrowanego samotnika.

Czasami rzeczywiście już lepiej popatrzeć na "Prawdę nagą" tylko tak dosłownie, jak mężczyzna to robi kobiecie. Czyli z pożądaniem i z fascynacją oraz podziwem nad cudownym zjawiskiem natury. Czyli kobietą.

Ewa pisze...

Nie utożsamiaj sie z tłumem. Wyrzuć telewizor na śmietnik, a nie dopadnie Cię ani "Prawda czasów" ani "Prawda ekranu".
I nadal patrz na kobietę jak prawdziwy mężczyzna, fascynuj się, podziwiaj, pożądaj...
A obraz rzeczywiście jest piękny :)

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.