sobota, 6 grudnia 2014

Richard Schmid, ciągle w formie...

Mistrz Ryszard ciągle w wielkiej formie. Nie ma potrzeby o jego malarstwie opowiadać. Je trzeba podziwiać, przeżuwać, smakować. Chyba nawet sam Lipking od niego czerpał. Przynajmniej tak kiedyś opowiadał.


To mistrzowskie malarstwo.




 




 




2 komentarze:

Anonimowy pisze...

W Ameryce obecnie chyba nie ma realistów którzy w jakiś sposób nie czerpali od Richarda Schmida, jest żyjącą legendą :>

Bogusław pisze...

Być może to wynika z jego "słusznego" wieku. Jest jednym z najstarszych malarzy, a jego słynny uczeń J.Lipking często wskazywał na Schmida jako swojego mistrza. Za to obaj, jak kiedyś mówili w swoich wywiadach, inspirowali się malarstwem Zorna, Fechina i im podobnymi artystami.

Prześlij komentarz

Blog o sztuce i takich tam innych rzeczach.
dawniej UTW w Stargardzie

...

Wszystkie treści zamieszczone na tym blogu wolno kopiować, powielać, cytować, rozpowszechniać, czytać, rozmyślać nad nimi, krytykować czy wyśmiewać, ale oczywiście z podaniem, przynajmniej tak dla przyzwoitości, ich źródła. Dziękuję.